wtorek, 1 marca 2016

Część 6. i 7. Muzycznego Wyzwania.

day 06 – a song that reminds you of somewhere

Dzisiaj na tapetę biorę piosenkę, która kojarzy mi się z jakimś miejscem. Niech będzie Ustroń.
Gdy słyszę tę piosenkę, od razu widnieją mi nocki spędzone na wakacjach w Ustroniu. Jakoś ona wciąż tam dudniła i zapętlała się.

 Have You Ever Really Loved A Woman?

day 07 – a song that reminds you of a certain event

Tutaj więcej. Mam kilka wydarzeń, o jakich chcę wspomnieć.  Muzycznych oczywiście! 

1. Koncert Michaela Boltona w zabrzańskim DMiT. Było to niesamowite przeżycie. Wspaniałe nagłośnienie, idealnie słyszalny każdy dźwięk, każde drgnięcie struny. Była to wygrana w konkursie internetowym.
Piosenka: When a man loves a woman

2. Bal w stylu PRL. Cały bal pełen zabawnych przeżyć: wygrany konkurs na najlepsze tango, "stare" hity, zabawa do upadłego, kartki na bigos itd. Ale zakończenie... Wolna piosenka... Nieukrywane wzruszenie. Jakby czas stanął w miejscu, a na parkiecie tylko MY... :)
Piosenka: Jolka, Jolka

3. Zabawna sytuacja w autobusie. Niestety zepsuły mi się słuchawki i byłam zmuszona całą drogę słuchać niezwykłego koncertu dwóch 'lekko podchmielonych' chłopaków, śpiewających bez przerwy znakomity utwór Tańcz, tańcz. 

Dość na dzisiaj :) 
Magda

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz